Półwysep Kamczatka oddziela Morze Ochockie od Morza Beringa, a jego poł-wsch brzegi obmywają wody Pacyfiku. Na południu sąsiaduje z Wyspami Kurylskimi. W przeszłości był wyspą. Dzięki budującej działalności wulkanów i lodowców połączył się z lądem 100 km przesmykiem zwanym Prapolski Dół. Kamczatka ma długość 1200 km i szerokość 450 km. Naniesiona na mapę Europy zaczynałaby się w rejonie Sztokholmu i Sankt Petersburga a jej koniec sięgałby Krakowa i Kijowa.
Należy do okołopacyficznego pierścienia wulkanicznego, na jej terenie leży 130 wygasłych i 28 czynnych wulkanów. Środowisko naturalne należy do najbardziej pierwotnych i czystych na świecie.
Wzdłuż półwyspu ciągną się równolegle Góry Środkowe i Wschodnie, rozdzielone Kotliną Kamczacką. Interesujące nas pasmo wschodnie liczy 600 km długości i jest silnie rozczłonkowane na wiele osobnych pasm. Zbudowane z granitu i łupków krystalicznych przypomina rzeźbą formy alpejskie. Krajobraz jest zdominowany przez wulkaniczne stożki wysoko wyrastające ponad równinę. Właśnie one są naszym celem.

O Kluczewskiej Sopce - 4750 m. Zwany inaczej Kliuszewskaja jest najwyższym szczytem regionu, czynnym wulkanem, który w ostatnich 10 latach czterokrotnie dawał o sobie znać silnymi erupcjami. W 1994 roku miała miejsce największa od 50 lat eksplozja, po której chmura dymu i pyłu rozprzestrzeniła się na długości 1500 km. To plasuje go w grupie najaktywniejszych wulkanów świata. Jego wiek oceniany jest na 7000 lat. Cała grupa liczy 12 wulkanów i zajmuje powierzchnię 50 x 65 km. Oddzielona od innych gór rzekami Bolszaja Kapitsa oraz Kamczatka, nad którą leży wieś Kluczi - nasza główna baza, miejsce obserwacji wulkanów, ale też poligon doświadczalny pocisków balistycznych. Pierwszego wejścia dokonał Daniel Gauss, w 1698 roku. Mimo, że od 1931 roku działa tam średnio jedna wyprawa na rok, to odnotowano 40 ofiar śmiertelnych.




|
Każdy człowiek ma swoją Bramę, którą wchodzi w nieskończone przestrzenie Nieba. Dla wielu, bardzo wielu tą Bramą są góry.
Romano Cornuto
 |
| pierwotna i czysta przyroda dalekiej północy, czynne wulkany, w tym Kluczewska Sopka, zjawiska małego wulkanizmu: gorące źródła, wulkany błotne, gejzery na czele z 50-metrowym Welikanem, z którego para wznosi się na 300 metrów. |
 |
| dzikie niedźwiedzie, nagłe erupcje wulkanów, trujące dymy. |
 |
Wyprawa na Kamczatkę to prawdziwe wyzwanie. To nie tylko wyjazd na „koniec świata”, ale też pobyt w miejscu, gdzie natura jest prawdziwym zagrożeniem dla człowieka. Dlatego jest to propozycja dla ludzi odważnych, którzy, szukają ekstremalnych wrażeń, ale w chwili próby potrafią stanąć na wysokości zadania.
Nasza wyprawa zaczyna się w Pietropawłowsku Kamczackim. Tu załatwiamy formalności i odsypiamy różnicę czasu, która wynosi aż 11 godzin w stosunku do Polski. Ze stolicy regionu jedziemy do Kluczi, małej wsi położonej w pobliżu Kluczewskiej Sopki. Cywilizacja kończy się zaledwie kilka metrów za miastem, dalej już tylko szutrowe drogi, dzika przyroda i... komary! Podróż trawa 6-8 godzin i kończy się promową przeprawą przez rzekę Kamczatkę. Z Kluczi wielkim, terenowym ziłem, jedziemy 40 km przez tajgę do "Kopyta", miejsca, z którego rozpoczniemy marsz. Tu kończą się żarty. Ciężki plecak, inskty oraz długa droga dadzą każdemu popalić. Na horyzoncie towarzyszą nam Kluczewska i Kamień, wyglądają pięknie! Po 8 h docieramy do miejsca pierwszego biwaku. Kolejny dzień to przeprawa przez moreny oraz potoki, które bronią dostępu do Lodowca Bogdanowicza. Trasa jest ciężka, piach, rumosz uciekają spod stóp, dwa kroki w górę i jeden w dół, tak cały dzień. Tego dnia powinniśmy dotrzeć na wielkie plateau i tam zabiwakować. Następny dzień to marsz między szczelinami i lodowymi potokami na przełęcz między Kluczewską i Kamieniem, tu zakładamy ostatni biwak przed szturmem. Otwierają się widoki na kolejne wulkany, w tym Płaski Bliski i Płaski Daleki. Atak szczytowy jest długi, bo do przejścia 1600 m w pionie, a z uwagi na spadające kamienie, relatywnie niebezpieczny. Do tego wszystkiego dochodzą kłopoty z niestabilną pogodą. Szczyt, czyli ktater wulkanu, jest stromy i można na nim usiąść okrakiem, niczym na koniu. Poczujemy wtedy ciepło, które wydobywa się z samego środka Ziemi. Powrót tą samą drogą. Z Kluczi udamy się do Esso by odpocząć w wodach termalnych i poznać bliżej tajniki kultury Itelmienów i Ewenów. Można tu również odbyć rafting i połowić ryby. Następnie wrócimy do Pietropawłowska, zwiedzimy miasto, odbędziemy też wycieczkę po Awaczyńskiej Zatoce.
 |
 |
1 dzień - przelot Warszawa - Moskwa - Pietropawłowsk,
2 dzień - załatwianie formalności,
3 dzień - przejazd do Kluczi,
4 dzień - przejazd do "Kopyta", początek trekingu,
5-9 dzień - akcja górska w masywie Kluczewskiej Sopki,
10 dzień - przejazd z Kluczi do Esso,
11 dzień - pobyt w Esso,
12 dzien - przejazd do Pietropawłowska,
13 dzień- wycieczka po zatoce,
14 dzień - wylot do kraju.

|
 |
plecak 70-90 litrów, buty (takie jak w Tatry zimą, nie muszą być skorupy), klapki, skarpetki (coolmax, inne), bielizna antypotna, spodnie z polaru, bluzy polarowe 2 szt; kurtka i spodnie z membrany (gore, inne), rękawiczki 2 szt. (na 5 palców, łapawice na 2 palce), steptuty, czapki 2 szt; okulary lodowcowe (mogą być gogle), krem UV 25, maska przeciwgazowa, może być wersja przemysłowa. preparaty odstraszające komary, raki, czekan, kije składane, uprząż, karabinki zakręcane 2 szt. repsznur na prusiki 2 szt. czołówka, kocher, palnik, gaz, termos, sztućce (nóż+ łyżka), śpiwór, karimat, folia NRC, namiot (klub skoordynuje ilość ludzi i namiotów), apteczka+leki osobiste, przybory toaletowe, paszport, pieniądze.
*Najlepiej patrz: [Pełny wykaz sprzętu]
|
 |
TERMIN od: 2012-07-02 do: 2012-07-15
O dokładnej dacie i godzinie odjazdu uczestnicy zostaną powiadomieni telefonicznie lub za pomocą poczty elektronicznej.
TERMIN ZGŁOSZENIA: 45 dni przed
CZAS TRWANIA: 2 tygodnie |
 |
KOSZT: 6500 zł
Obejmuje: przejazdy i przeloty na całej trasie, ubezpieczenie alpinistyczne, wyżywienie, noclegi, opiekę organizatora.
|
 |
"Zaginiony świat wulkanów - Kamczatka 2008" - w dziale: "publikacje".
|
 |
Zobacz też galerie z Naszych wyjazdów:
|
|