Właścicielem serwisu internetowego
i wszystkich materiałów w nim zawartych jest Polski Klub Alpejski.
Zdjęcia w galeriach są chronione odrębnym prawem autorskim.
Zapraszamy na nowy obóz wspinaczki w lodzie do Włoch, do Doliny Varaita, termin 20-26.02 oraz 05-11.03. Zajęcia poprowadzą włoscy wspinacze, będzie to okazja do wymiany doświadczeń i nabycia nowych umiejętnosci.
( 28 Listopada 2011) Informujemy, że wszyscy, którzy nie mogą zobaczyć Denisa Urubko na KFG, będą mięli taką szansę jeszcze 6 grudnia, w auli Politechniki Wrocławskiej. Prelekcja Denisa zaplanowana jest na godz.19.00, wcześniej będzie też możliwośc zakupu jego nowej książki "Skazany na góry".
( 24 Listopada 2011) Trwają zapisy na pierwsze wyprawy 2012 roku. Rozpoczynamy wyjazdem na Kilimandżaro i Zanzibar (09-23.01), następnie ruszy wyprawa PanAmerican Quest (Ekwador i Argentyna) w terminie 25.01-22.02, wreszcie Aconcagua, która rozpocznie się 01 i potrwa do 22.02. Zapraszamy do udziału!
Wielkimi krokami Krakowski Festiwal Górski, to już od 2 do 4 grudnia. Będą wyśmienici goście m.in. Denis Urubko, Nico Favresse, Simone Moro.
Więcej na www.kfg.pl
( 23 Listopada 2011) W najbliższy weekend ponownie wybieramy się do dol. Młynickiej, tym razem naszym celem będzie Szczyrbski Szczyt. Wszystkich serdecznie zapraszamy!
( 21 Listopada 2011) Podczas weekendu nasza ekipa weszła na Lodowy Szczyt, pogoda była wspaniała, dlatego to nie było wejście a uczta dla oka!
Wszystkim uczestnikom gratulujemy i zapraszamy na kolejną wspólną wycieczkę.
( 15 Listopada 2011) Przedstawiamy listę tegorocznych osiągnięć Gienka Bernackiego. Co tu kryć..., Gdyby każdy tak trenował, to chyba każda góra byłaby formalnością...
( 10 Listopada 2011) Już w piątek zaczyna się największa impreza klubowa, górski festiwal Dni Lajtowe. XII edycja będzie szczególna. Wybitni goście, ciekawe prelekcje, filmy, zdjęcia, książki, jednym słowem wszystko co najpiękniejsze dla miłośników gór! Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa!
( 10 Listopada 2011) Start o godz. 13.oo spod hotelu Nosalowy Dwór. Trasa: ruszamy w stronę skoczni narciarskiej, następnie truchtamy drogą pod reglami delektując się widokami na Pogórze Gubałowskie. Liczymy na Wasz udział!
Zakończyła się realizacja filmu "Radastan - całe życie w górach". Obraz Michała Szydłowskiego poświęcony pamięci Radka Juszczyka będzie miał swoja premierę w sobotę, 12 listopada, o godz. 11.00. Wszystkich kolegów i znajomych z różnych środowisk a przede wszystkim Rodzinę Radosława serdecznie zapraszamy na pokaz.
( 6 Listopada 2011) Wielkimi krokami zbliża się nasz festiwal, XII Dni Lajtowe! To już w piątek! Zaczynamy od biegowego kryterium ulicznego. Sam bieg nie ma być wyścigiem, ale rodzajem integracji, dlatego na start zapraszamy wszystkich chętnych nie tylko ostro trenujących biegaczy. Trasa będzie liczyła około 10 km, a bieg poprowadzi Paweł Kędzior.
( 30 Października) Wczoraj weszliśmy na Gerlach. Jednak wejście było dość trudne, a to za sprawą pogody, która była kiepska. Wiatr, gęsta mgła, deszcz, dały nam w kość. Ktoś pomyśli po co chodzić w góry kiedy nie ma dobrej pogody? Ano właśnie po to, żeby umieć działać również w złych warunkach. To również duża umiejętność! Właśnie na jesiennym Gerlachu mogliśmy potrenować. Oczywiście meteo było doskonałe i na Podhalu była piękna pogoda, ale góry, jak zawsze, rządzą się własnymi prawami. Wszystkim uczestnikom gratulujemy wejścia.
( 8 Października) Miło nam poinformować, że słynna baskijska himalaistka, pierwsza w historii zdobywczyni Korony Himalajów wśród pań, będzie gościem naszego festiwalu. Na dwunastą edycję Dni Lajtowych zapraszamy do Nosalowego Dworu w Zakopanem, od 11 do 13.11.2011 r. Edurne wystąpi w niedzielę, serdecznie zapraszamy.
( 30 Października) Dzięki pięknej pogodzie mogliśmy w dobrych warunkach działać w masywie Szatana. Wejście i zejście odbyło się z Dol. Młynickiej, a od Przeł. nad Skokiem do Szatana przeszliśmy granią. Dzięki temu mogliśmy też wejść na Pośrednią i Małą Basztę.
Niedziela to już działalność w Dol. Wielickiej, wejście na Dwoistą Wieżę i zejście Granacką Ławką do Kwietnikowego Żlebu.
Jeśli pogoda nadal będzie tak wspaniała, to w następny weekend chyba pokusimy się o wejście na Gerlach.
( 27 Października) Kolejny tatrzański weekend zapowiada się bardzo ciekawie, naszym celem będzie Szatan, szczyt którego jeszcze nie odwiedzaliśmy. Wszystkich serdecznie zapraszamy.
( 24 Października) W miniony weekend rozpoczeliśmy nowy sezon tatrzański. Tym razem pierwszego dnia udało się na rozgrzewkę wejść na Baranie Rogi. Na szczycie czekała na nas wspaniała pogoda. Natomiast w niedzielę wybralismy się na Durny Szczyt. Tego dnia była ogromna mgła, więc niestety widokami nie możemy się pochwalić. Pozdrowienia dla wszystkich uczestników wyjazdu i mamy nadzieję, że zaraz po Dniach Lajtowych, widzimy sie na Lodowym! :)
( 23 Października) Zakończyliśmy czwarty wyjazd znakarski do Albanii. Tym razem i chyba pierwszy raz w całej historii klubu, udział wzięły same dziewczyny! Oczywiście prace postępowały pod czujnym okiem Prezesa :-) Udało się zrobić kawał dobrej roboty, za co wszystkim uczęstniczącym w nim Paniom serdecznie dziękujemy! Już na wiosnę przekonamy się ile z tego wszystkiego przetrwało.
( 20 Października) W Albanii panuje piękna pogoda, dzięki temu mogliśmy spokojnie prowadzić prace przy nowym szlaku na Korabi. Tym razem udało się wyznakować 80 % szlaku od strony zachodniej i ustawić tablice informacyjne, z których ostatnia stanęła tuż pod zachodnią granią, na wysokosci ok. 2650 m. Nie udało sie wymalować jedynie ostatniej części szlaku (ok. 40 min. marszu), która musi poczekać do wiosny 2012. Jednak już teraz można wejść na szczyt z dwóch stron (wschodniej i zachodniej) bez przekraczania granicy z Macedonią, co było naszym planem od początku. Dziś udajemy się do Szkodry skąd pojedziemy na wycieczkę w Alpy Albańskie.
( 14 Października) Jutro wyrusza kolejna wyprawa klubowa do Albanii. Celem zespołu jast wykonanie prac znakarskich w masywie Korabi. Tym razem znakowanie odbędzie się od strony zachodniej, ponieważ szlak na wschodniej flance został ukończony w czerwcu br.
( 14 Października) Wczoraj zespół kierowany przez Jadzię Sladeczek zdobył Mont Blanc. Jak ekipa donosi, pogoda była dobra a jesienna aura pozwoliła na samotne obcowanie z górą, na co w okresie letniego sezonu nie ma żadnych szans. Wszystkim serdecznie gratulujemy sukcesu!
( 28 Września 2011) Sezon alpejski już prawie zakończony. Wszystkich, którzy po wakacjach nie mają już więcej urlopu, zapraszamy w Tatry!!! Najbliższe terminy to 15-16.10- Batyżowiecki Szczyt, 22-23.10- Durny, Łomnica oraz 29-30.10- Szatan. Dołączcie do nas!
( 4 Października) Dziesiątego dnia Camino docieramy do Santiago. To uroczysty dzień dla każdego. Ostatnie 20 km wiedzie przedmieściami miasta, które akurat tego dnia są spowite gęstą mgłą. Wreszcie plac przed katedrą, inni pielgrzymi, radość z ukończonej drogi. Długo jednak tu nie będziemy, ruszamy do Finisterry, na przylądek, który kiedyś był uznawany za koniec świata. Tu na klifie podziwiając zachód słońca jemy kolację. Fale oceanu rozbijają się o skały pod nami. Teraz tylko 3400 km jazdy i 48 godzin w aucie, żeby wrócić do domu. Jeszcze nie skończyliśmy wyprawy ale już planujemy kolejną. Może właśnie na tym polega magia drogi?
( 4 Października) Stąd do Santiago jest zaledwie 19 km. Pod hiszpańskim niebem nieśpiesznie jedziemy do celu, karmimy zmysły zapachem spadających liści, barwami wczesnego poranka. Te wschody słońca stały sie dla nas ważne jak pogański obrzęd, żyjemy w rytmie słońca, żyjemy w rytmie ziemi, żyjemy w rytmie płynącego szlaku. Nawet nie zauważymy kiedy przepłyniemy przez Santiago. A to przecież był nasz cel! Przecież to miało coś zmienić, coć nowego miało się zacząć... . Za górą góra, za celem kolejny cel, dokąd to wszystko prowadzi?
( 3 Października) I wjechaliśmy do Galicji. Galicjo chmurna, Galicjo deszczowa przed zimnym wiatrem pod strzechy sie chowam, zaszumiałaś nam liśćmi co z dzew opadlły, jutro znowu tu wrócę, by poszukać prawdy... . no właśnie gdzie jest prawda o Camino? W sztucznie windowanych cenach? W tych przepysznych kościołach zbudowanych za złoto z Ameryki Południowej? W tej politycznej układance, która przyczyniła się do jej powstania? Każdy może mieć wlasną prawdę i własne Camino. Właśnie za to trzeba dziękować Bogu.
( 1 Października) Z Sierra Leon przejechaliśmi w Cordillera Cantabrica, po drodze mijając Ponferade i jej piękne zabytki. Wokół jest bardzo zielono, znowu pojawiło sie wino! Tym razem przeważają uprawy białego grona. Ostatni nocleg wypadł nam w Foncebadon na 1440 m. Spaliśmy jak prawdziwi pielgrzymi, na podłodze w kościele, muszę przyznać, że to był najlepszy nocleg na całej trasie, przynajmniej dla mnie. Rankiem mieliśmy piękny wschód słońca z widokiem na równinę, na której leży Astorga. Moją uwagę zwróciła też Villafranca del Bierzo, piękne miasto, z kilkoma spektakularnymi zabytkami i doskonała atmosfera. Ale Camino wzywa, zatem wracam na szlak.
( 1 Października) Dziś przez piękną Astorgę dotarliśmy do podnóża Sierra Leon. Krajobraz bardzo się zmienia. Kto pamięta jeszcze winnice Nawarry czy bezkresne pola Kastylii? Teraz dminują pagórki i lasy. Nawet ziemia ma tu inny kolor. Ale piwko tak samo dobre!
Do tej pory zrobilismy 565 km. Muszę powiedzieć, że komfort i bezpieczeństwo jazdy są na wysokim poziomie. Pomijając wypadek Doroty, która usiłowała skasować tira, to hiszpańscy kierowcy bardzo uważają na rowerzystów i są niezmiernie kulturalni (oczywiście wyjątki zawsze istnieją, ale uznajmy, że potwierdzają ogólną regułę). Nie wspomnę już o miejscowym systemie dróg... Tak, co klasa to klasa.... . Zatem idę na pierwszy ostry podjazd dzisiejszego odcinka.